Ciekawe książki – Marii Czubaszek, Michaliny Wisłockiej i Pokolenie Ikea

Nie można narzekać na brak nowości na rynku wydawniczym, wystarczy wejść w nowości w Empiku, żeby przekonać się, że jest po co sięgnąć do czytania. W tym poście podzielę się z wami, tym co ostatnio przeczytałam i uważam za ciekawe, a mianowicie ostatnia książka Marii Czubaszek, książka o Michalinie Wisłockiej i tym jak to było ze “Sztuką Kochania” oaz popularna pozycja na rynku, czyli Pokolenie Ikea.

Nie trudno natknąć się w sieci na nagłówki w stylu “coraz mniej Polaków czyta książki” albo “Polacy nie czytają książek”. Zaliczam się do osób, które takie tytuły nie przyciągają, gdyż lubię czytać książki, oczywiście nie zawsze tyle ile bym chciała. Winę mogę zrzucić na brak czasu, zmęczenie po pracy, często też za bardzo wciągnę się w serial i nie mogę się oderwać, muszę wiedzieć, co będzie dalej. Pewnie niedługo pojawi się post na blogu o serialach, ale wróćmy do książek.

Może niektórych od czytania książek odstrasza słowo lektura, które pewnie wielu z wam kojarzy się ze szkołą i przepytywaniem z lektur. W szkole czytanie książek wydawało się takie niemodne, lektury były głównie nudne i ponadto niezrozumiałe. Szkoła mogła zabić ciekawość i chęć czytania książek przez wymuszone lektury, sprawdziany z lektury itp. Pamiętajcie, że poza lekturami jest wiele ciekawych i wciągających książek, które naprawdę warto przeczytać.

Kończymy już te rozważania o czytelnictwie, czy warto czytać, czy nie i przechodzimy do książek w rzeczy samej.

Maria Czubaszek – “Nienachalna z urody”

davOkładka książki jak widać, na zdjęciu jest trochę po przejściach, wybaczcie -piesek mi pogryzł. Na szczęście, tylko okładka ucierpiała.

To jest ostatnia z książek Marii Czubaszek i jak głosi napis na okładce “najodważniejsza z dotychczasowych książek satyryczki”, Polecam książkę tym, którzy lubili humor Marii Czubaszek, bez wątpienia była osobą wyjątkową, chodziła swoimi drogami, wyrażała jasno i głośno swoje poglądy i jak wszyscy wiedzą, dużo paliła.

Książkę “Nienachalna z urody” można uznać, za biografię Marii, opisuje w niej wczesne lata pracy w radiu, swoich kolegów z pracy i to, jak razem chodzili na wódeczkę po pracy, swoje małżeństwa. Nazwisko Czubaszek, Maria posiada po pierwszym mężu, z książki można również dowiedzieć się, że nie miała dobrych relacji z siostrą, że nie dogadywała się dobrze z kobietami, nie umiała gotować i lubiła psy.

Maria Czubaszek w swoim stylu napisała autobiografię. Maria miała specyficzne poczucie humoru, nie zrozumiałe dla wszystkich, a widać je wyraźnie w książce. Pozatym znajdziecie przykłady jej satyr, odniesienia do rzeczywistości politycznej (Maria nie była zwolenniczką dobrej zmiany – ja też nie jestem), wspominała o aborcji, jak wiadomo i mówiłam o tym wiele razy, nie chciała mieć dzieci i jak pisała jej drugi mąż Karolak też nie.

Dużo humoru, dużo można się o Marii dowiedzieć, książka dla tych, co lubili Marię Czubaszek.

I Tyle na ten temat – kto będzie chciał, to przeczyta.

“Wisłocka czyli jak to ze sztuką kochania było” autor Konrad Szołajski

dav

Książka ciekawa, dużo jest o seksie, ale proszę pamiętać, że Michalina Wisłocka napisała książkę o seksie. Książka jest oparta na faktach, tylko do tych faktów autor dodał nutkę  fantazji. Nie jest to stricte historia o Michalinie Wisłockiej, w tle rozgrywa się akcja, jak z kryminalno – szpiegowskich powieści.

Nie mniej jednak można się dowiedzieć z książki o Michalinie, o tym, że to była kobieta, która pomogła wielu parom w Polsce, na pewno przyczyniła się do rozpowszechnienia w Polsce poglądu, że kobieta też może czerpać przyjemność z seksu. Niedawno w kinach leciał film poświęcony “Sztuce kochania”, który był oparty tylko na historii Michaliny.

Film przedstawiał historię Michaliny. Pierwsze małżeństwo Wisłockiej ze Stachem było nieudane, żyli w trójkącie z Wandą. Na początku trójkąt dobrze funkcjonował, nawet był to pomysł samej Michaliny. Potem przyszły dzieci na świat i zrobiło się ciaśniej w trójkącie. W Filmie i w książce jest pokazane wyraźnie, że Michelina nie lubiła intymności ze Stachem, chciała, żeby ją kochał i tylko ją wielbił, dlatego przymykała oko na jego romanse.

Historia Wisłockiej jest niezwykła, nie lubiła ona cielesności, intymności, myślała, że się do tego nie nadaje. Jednak mimo negatywnych doświadczeń z pierwszego małżeństwa, otworzyła się przy innym mężczyźnie i wszystkie swoje doświadczenie przekuła w podręcznik dla par “Sztuka kochania”

Pokolenia Ikea

dav

Książka równie ciekawa, nie opowiada jak dwie poprzednie historii kobiety, tylko jest o mężczyźnie, który zwie się Czarny. Pracuje w korporacji jako prawnik, ma mieszkanie w Warszawie, jest nieustatkowany i podrywa laski. Celowo użyłam słowa “laski”, gdyż mniej więcej w takim tonie jest książka. Język jest prosty, z wieloma przekleństwami, książka nie posiada pięknego słownictwa, górnolotnych porównań, metafor, tylko jest współczesna.

Pokolenie Ikea to książka, która jest w dużej mierze o rozczarowaniu życiem, niewłaściwych wyborach. To książka o tym, że wszyscy żyjemy teraz w mieszkaniach na kredyt, pracujemy po to, żeby spłacać ten kredyt, meble mamy z Ikei, przecież praktycznie każdy ma komodę z Ikei albo inne meble. W książce też z dozą ironii jest opisana praca w korporacji, gdzie wyciskają z człowieka, jak najwięcej się da, tylko praca i praca. Jednak ciężko rzucić tę pracę, bo przecież kredyt trzeba spłacać i koło się kręci.

Pokolenie Ikea też jest o seksie, bohater w piątkowy wieczór szuka jakiejś okazji. Jedyną koleżanka Czarnego jest koleżanka z pracy Olga, która chciałaby coś więcej…Dalsze losy bohaterów można odkryć w drugiej części, czyli “Pokolenie Ikea Kobiety”.

Zestawienie książek może się wydać nietypowe, Pokolenie Ikea jest o seksie, Wisłocka też o tym pisała, natomiast Czubaszek twierdziła, że jest już na to za stara i takie sprawy już ją nie interesują.

A wy co ostatnio czytaliście? 🙂

 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *