Recenzja filmu Blade Runner 2049 – czy dorównuje legendzie z 1982 roku?

Blade Runner 2049 to niewątpliwie długo wyczekiwany film i jedna z propozycji filmowych, które trzeba zobaczyć. Z dużym prawdopodobieństwem większość z was już była i widziała nowego Blade Runnnera. Natomiast ja wybrałam się dopiero wczoraj, a do filmu chciałam się odpowiednio przygotować i obejrzeć wpierw pierwszą część z 1982 roku z Harrisonem Fordem.

Na film wybrałam się do nowego kina we Wrocławiu – Cinema City we Wroclavi, żeby sprawdzić, jak wygląda nowe kino i czy rzeczywiście jest tak nowoczesne i zachwycające, jak wszyscy mówią. Krótko tylko powiem, że kino prezentuje się bardzo dobrze, ale 29 zł za bilet w niedzielę, to dużo, w porównaniu do tanich poniedziałków w Nowych Horyzontach, czy taniej środy w DCF.Najnowsza część Blade Runnera jest z Ryanem Goslingiem i muszę przyznać, że początek filmu nie był specjalnie dla mnie interesujący. Przede wszystkim należy podkreślić, że film jest bardzo długi, bo trwa prawie 2h i 43 min, do tego reklamy trwają średnio 20 minut, więc w konsekwencji trzeba się przygotować na ponad 3h godziny siedzenia.Film utrzymany jest w futurystycznym klimacie. Rok 2024, Lost Angeles jest brudnym miastem, przepełnionym wieżowcami, bez jakiejkolwiek zieleni, miasto oświetlane jest tylko przez neony. Króluje hedonizm, konsumpcja, pogoń za więcej i więcej. Świat ukazany w filmie jest zniszczony, smutny, a ludzie zadowalają się tylko fikcyjnym szczęściem.Ryan Gosling jako oficer policji, łowca starych generacji androidów trafia na tajemniczą sprawę, odkrywa szczątki kobiety – andreoida, która cudownie wydała na świat dziecko. Śledztwo nie należy do najłatwiejszych, ponieważ w wyniku kataklizmu utracona została większość danych, także bohater, dysponując tylko strzępkami informacji, musi to wszystko poskładać w jedną całość.Fabuła filmu nie jest skomplikowana, historia jest łatwa do przejrzenia. Ryana Gosling przez większość filmu ma miej więcej taką samą mimikę twarzy, choć widać skrywane pod nią emocje. W każdym razie poradził sobie bardzo dobrze w tej roli i nawet przez moment dałam się nabrać i myślałam, że jest tym cudownym dzieckiem, nie stworzonym, ale narodzonym.

Niemniej jednak film rozgrywa się powoli, nie ma zaskakujących pościgów, czy efektów specjalnych. Niektóre sceny wydawały mi się przeciągane, można by jej trochę skrócić. Natomiast pod koniec filmu działo się bardzo dużo, tak jakby reżyser chciał nagle przyśpieszyć i wszystko skumulować. Czytałam kilka recenzji Blade Runnera, w których autorzy pisali, że jest to film, który skłania do refleksji nad tym „czym jest człowieczeństwo”, „dokąd ten świat zmierza”. Myślę, że Blade Runner 2049, to nie do końca mój klimat, ogólnie film mi się podobał, ale nie skłonił mnie do głębszych przemyśleń.

Jednakże każda recenzja filmu, to forma subiektywna…

2 komentarze

  1. ZAKOCHAŁAM się w tym filmie. Bardzo rzadko bywa tak, że po wyjściu z kina mam ochotę wrócić i oglądać jeszcze raz a w tym przypadku tak było 🙂 Absolutnie nie odczułam że siedziałam w kinie 3h. Sam film moim zdaniem jest małym dziełem sztuki, zdjęcia są rewelacyjne. Dodatkowo muszę przyznać że nie liczyłam na zbyt wiele bo „stary” Blade Runner zrobił na mnie złe wrażenie i film mi się kompletnie nie podobał – był krótszy a ciągnął mi się w nieskończoność a Harrison Ford którego uwielbiam grał… tragicznie. Być może dlatego jestem taka zachwycona kontynuacją. Nigdy nie uważałam się za fankę filmów noir ale chyba zacznę 😉

    1. Aż miło się czyta, że film zrobił na Tobie tak pozytywne wrażenie 🙂 Myślę, że o to powinno chodzić w kinematografii, żeby film pozostawił po sobie zachwyt i chęć zobaczenia wszystkiego jeszcze raz. Natomiast jak widać, każdy oczekuję czegoś innego od filmu i coś innego go w nim zachwyca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *