Jak siłownia wpływa na moje życie

Chodzenie na siłownie i bycie fit stało się ostatnio bardzo modne. Coraz więcej osób decyduje się zadbać o swoją sylwetkę i zaczyna, chodzić na siłownię. Od niedawna też należę do grona tych osób, w związku z tym podzielę się z wami, moimi spostrzeżeniami jak siłownia wpływa na moje życie.


Zacznę od tego, że nigdy nie byłam wysportowaną osobą, oczywiście chodziłam na zajęcia sportowe w szkole i na tym się kończyło. Nigdy też nie przemawiały do mnie sporty grupowe jak koszykówka, siatkówka, zdecydowanie brak mi było koordynacji ruchowej. Ale zawsze lubiłam jeździć na rowerze, oczywiście rekreacyjnie, nie wyczynowo.

Przygodę z siłownią zaczęłam jakiś czas temu, jednak kończyło się to na miesiącu chodzenia i potem odpuszczałam. Natomiast od trzech miesięcy chodzę regularnie, 3-4 razy w tygodniu i moje treningi trwają średnio 1,5h.

Z rzeczy technicznych – ćwiczę na wolnych ciężarach, najpierw bieg na rozgrzewkę, a potem ćwiczenia na daną partię ciała, od czasu do czasu również typowe cardio. Może dla niektórych wydaje się to śmieszne, że ktoś idzie na siłownię i bierze trenera. Jednak jeśli ktoś nigdy nie ćwiczył na wolnych ciężarach, to jest to wręcz wskazane, ponieważ bardzo ważne jest, aby mieć odpowiednią postawę podczas ćwiczeń. Przykładowo przy ćwiczeniach ze sztangą należy uważać, żeby mieć proste plecy, nie uginać kolan do środka, tylko uginać jej pod kątem 90 stopni, inaczej po prostu można się nabawić kontuzji. Ja nie ćwiczę z trenerem, ale z bratem, który od lat trenuje, pokazuje mi różne ćwiczenia i na początku ciężko było mi złapać odpowiednią postawę.

W jaki pozytywny sposób siłownia wpływa na moje życie?

Przede wszystkim to jest poprawa sylwetki, nie tylko utrata zbędnych kilogramów, ale również jestem bardziej wyprostowana niż kiedyś, nie dokucza mi ból pleców od długotrwałego siedzenia w pracy.

Nastrój

Ćwiczenia powodują uwalnianie się w organizmie endorfin, czyli hormonów szczęścia. Każdy czasem ma gorszy dzień, teraz pogoda nie dopisuje, więc łatwo o słaby, nostalgiczny humor. Jeśli w taki dzień idę poćwiczyć, to po siłowni zawsze czuję się lepiej. Mam taką czystą głowę, problemy nie wydają mi się aż takie ważne i przede wszystkim czuję satysfakcję, że ćwiczyłam, wyszłam z domu, a nie przykładowo poszłam spać.

Jedzenie

Jeśli chodzi się na siłownię i chce się widzieć efekty swoich ćwiczeń, to trzeba jeść dobre, pełnowartościowe posiłki. Ćwiczenia nie są lekkie, wiadomo, że trzeba się namęczyć, potem są zakwasy, bolą mięśnie, o których nie miało się wcześniej pojęcia, to aż żal potem sięgnąć po fast food, czy inne kaloryczne dania. Poza tym chodzenia na siłownię wpływa na zmianę diety, posiłki muszą być bogate w białko, a nie w węglowodany.

Życie

Mimo że po siłowni boli mnie dosłownie wszystko, a pierwsze ćwiczenia były najgorsze, ponieważ organizm był nieprzystosowany, to następnego dnia mam zdecydowanie lepszy humor i więcej energii. Ogólnie mam więcej chęci do robienia wielu rzeczy, nie jestem śpiąca, lepiej mi się myśli i pracuje.

Poza tym wpływa to również na organizację czasu, jest dużo obowiązków w ciągu dnia, dlatego znalezienie czasu na 3 treningi w ciągu tygodnia nie jest łatwe. Trzeba mieć wszystko zaplanowane i zorganizowane.

Jeśli dopiero planujesz zacząć swoją przygodę z siłownią, to nie zaczynaj jej od zakupu drogich ubrań sportowych. Najpierw trzeba pójść, pochodzić kilka razy i się przekonać. Pierwsze efekty zaczynają działać jak narkotyk i chce się więcej.

1 komentarz

  1. To jest taka bzdura z tym, że posiłki nie muszą być bogate w węglowodany przy aktywności fizycznej xd właśnie, że muszą. W różnym stopniu, zależy od celu oczywiście, ale to największy mit, jaki pokutuje. Pozdrawiam i życzę dalszej wytrwałości w ćwiczeniach 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.