6 najlepszych miejscówek we Wrocławiu – maj 2018!

Maj już w połowie a nim się obejrzymy będzie już czerwiec. Tym samym zacznie się mój ulubiony okres we Wrocławiu, studenci wyjadą z miasta, zaczną się pierwsze wyjazdy na urlop, nad jezioro, nad morze, czy w góry. W mieście zrobi się luźniej, mniej tłoczno, mniej korków. Poza tym jak jest ciepło to gotować się nie chce, fajnie jest wyjść z domu, zjeść coś dobrego na mieście. Ostatnio udało mi się odwiedzić parę ciekawych miejsc i tych mniej ciekawych także. W związku z tym przygotowałam dla was zestawienie 6 miejscówek, w których można zjeść coś dobrego na weekendowe śniadanie bądź na lunch.


  1. Zenka cafe 

Zenka to bliźniaczka siostra Central Cafe położona w pięknym miejscu, na skraju Nadodrza, obok Odry. O Zenka cafe słyszałam już od dawna, tylko nigdy nie było mi do niej po drodze. Pewnego sobotniego poranka postanowiłam wybrać się do niej na śniadanie. Pogoda tego dnia dopisała, przyjemnie grzało słońce. W związku z tym zdecydowałam się na miejsce na tarasie, z którego roztacza się piękny widok na rzekę.

Na śniadanie wybrałam jajka sadzone z boczkiem, suszonymi pomidorami i parmezanem. W zence można dobrać do jajek trzy dowolne składniki spośród dostępnych w karcie, co uważam za dobre rozwiązanie. Śniadanie było bardzo dobre, pieczywo świeże, nie mam nic do zarzucenia. Ponadto myślę, że jeszcze kiedyś odwiedzę to miejsce ponownie.

Koszt śniadania to 15 zł, a za małe cappuccino zapłaciłam 10 zł.

2. Egg Cafe 

Kawiarnia Egg Cafe mieści się na ulicy Jedności Narodowej, jest trochę z boku, nie ma rzucającego się szyldu. Do tej kawiarni wpadłam, wracając z pracy rowerem, akurat była po drodze, a ja byłam głodna. Za pierwszy razem spróbowałam pulled pork bun z dań głównych. Zbawiona miłą atmosferą i dobrym jedzeniem drugiego dnia przyszłam spróbować coś z oferty śniadaniowej. Na wstępie warto wspomnieć, że Egg Cafe jest czynne od 7:30, co niewątpliwe jest dużym plusem.

Na śniadanie wybrałam eggs benedict z łososiem (koszt to 20zł). Tego dnia już od rana było ciepło, a w czasie oczekiwania na śniadanie dostałam karafkę wody. Zaskoczyłam się pozytywnie, ponieważ każda kawiarnia czy restauracja w ciepłe dni powinna serwować darmową wodę. Niemniej jednak kanapki z jajkiem, awokado i łosiem to była petarda. Smaki się cudownie się ze sobą komponowały, tworząc wyjątkową całość. Poza tym takie śniadanie okazało się dla mnie bardzo syte.

Pulled pork bun (koszt to 18zł) też jest jak najbardziej opcją godną polecenia.

3. Charlotte

Kiedyś wydawało mi się, że Charlotte jest dla większości osób oczywistym wyborem, jeśli chodzi o miejsce na śniadanie. Jednak okazało się, że nie każdy zna Charlotte we Wrocławiu, dlatego nie może zabraknąć tego miejsca w dzisiejszym zestawieniu.

Klasyczną opcją śniadaniową w Charlotte jest Śniadanie Charlotte, które kosztuje 17zł. W cenie śniadania jest kawa, croissant, pieczywo oraz do tego domowa konfitura bądź czekolada.

Pierwszy raz spróbowałam śniadania w Charlotte w Krakowie, także byłam bardzo zadowolona z otwarcia tej kawiarni we Wrocławiu. Ponadto w Charlotte uwielbiam sernik z białą czekoladą, a wieczorem lubię wpaść na karafkę wina ze znajomymi.

4. Pizza Pany 

Ekipa z pizzy panny związana jest z Odrapanym, czyli poprzednią lokalizacją pizzerii. Aktualnie mieści się na ulicy Cybulskiego w sąsiedztwie Tacos Loco, Pomiędzy i oczywiście jest blisko Wyspy Słodowej. Zawędrowałam tam pewnego razu wraz z przyjaciółką.

Wybrałam naprostszą prozpozycję z menu – Margherite (17zł), która trafiła na stół w dość szybkim czasie. Smakowało mi ciasto, było dobrze wypieczone, lekkie i chrupiące. W Pizza panny serwują pizzę w stylu włoskim na naprawdę dobrym poziomie. W planach mam ponowne odwiedziny w Pizza Panny, ale następnym razem spróbuję focaccii.

5. Piec na szewskiej  

Piec na szewskiej jest legendarnym miejscem, jeśli chodzi o pizze we Wrocławiu. Nierzadko ustawiały się kolejki do tego miejsca. Jednak ostatnio słyszałam, że Piec na Szewskiej stracił swój dawany poziom.

Wybrałam się w tygodniu, zamówiłam danie dnia, którym było spaghetti napoli. Smakowało dobrze, było obficie posypane parmezanem, bardzo poprawne. Danie dnia mą to zaletę, że jest tańsze niż inne, za spagethii zapłaciłam 12zł.

6. VaffaNapoli

VafaNapoli to drugi lokal właścicieli Pieca na Szewskiej, mówi się, że jest to zdecydowanie lepsza miejscówka niż Piec na Szewskiej. Z tym stwierdzeniem zgadzam się w pełni, lokal jest przestronny, modnie urządzony, w oczy rzuca się ogromny bar. Pomijając walory estetyczne, pizza w tym jest po prostu obłędna.

Najlepiej po prostu spróbować i przekonać się samemu 🙂

Niemniej jednak chciałabym zaznaczyć, że przygotowane przeze mnie zestawienie nie jest napisanie na życzenie, za recenzje nikt mi nie płaci. A za zamówione dania płacę sama. 

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *