Kiedy luty zmienia się w lipiec… Nostalgia. Trójmiasto w tle

Jeszcze nie lipiec, ale już niedługo. W każdym razie lato jest w pełni. Praktycznie kadego dnia jest gorąco i gorąco, upały nie odpuszczają. Nie znoszę upału w mieście, gdyż jest parno i duszno. Natomiast taka pogoda jest idealna na wypad nad morze.


Korzystając z okazji, że ostatnio mam więcej czasu wolnego niż zwykle i kuzynka, który studiuje w Gdańsku to wybrałam się nad morze. Przez te trzy dni kiedy zwiedzałam Trójmiasto pogoda się pogorszyła, upały zeszły i nawet popadał deszcz. Niemniej jednak dobrze było odpocząć od gorąca i zamiast wylegiwać się na plaży to zwiedzać i dużo, dużo chodzić.

Pierwszego dnia wybraliśmy się na spacer z plaży Gdańsk Brzeźno w stronę Spotu.

Molo w Spocie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Drugiego dnia zwiedzanie zaczęliśmy od wałów w Gdańsku.

Następnie wybraliśmy się na spacer do Gdyni.

Molo w Gdyni Orłowie

Klif Orłowski

Ostatniego dnia wybraliśmy się na spacer na plaże Stogi w Gdańsku. Po drodze mijaliśmy cudowne jeziorko w środku lasu.

Nostalgia?

Kiedyś co roku jeździłam z rodzicami na wakacje nad morze. Rodzice wynajmowali domek nad morzem i spędzaliśmy tak miej więcej dwa tygodnie. Jednak co roku jeździliśmy w inne miejsce, chociaż wszystkie typowe turystyczne nadmorskie miejscowości są do siebie podobne. Niemniej jednak sentyment do polskiego morza został. Ma w sobie coś takiego, że wystarczy usiać na piasku, popatrzeć na uderzające o brzeg fale i nachodzi mnie spokoju. Pojawia się myśl, że wszystko się ułoży, będzie dobrze a chwilowe smutki miną. W końcu zawsze po burzy wychodzi słońce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.